Osobiście prowadzę każdy trening
Nie wynajmę Ci asystenta. Jeśli zapiszesz dziecko lub przyjdziesz sam — to ja będę Twoim trenerem.
Karate to nie była dla mnie decyzja. To było życie. Trenuję od dziecka. Dziś prowadzę Hardy Dojo — bo wiem, czego szuka człowiek, który pierwszy raz wchodzi na salę.
— Sensei Przemysław Kołton
Karate Kyokushin zacząłem trenować jako dziecko. Przez ponad dwie dekady byłem zawodnikiem — najpierw juniorem, potem seniorem reprezentacji. Walczyłem na Mistrzostwach Polski i Europy.
Dziś jestem trenerem i szefem Hardy Dojo. Każde zajęcia w naszym dojo prowadzę osobiście — nie ma asystentów, nie ma zastępstw. Wiem, kogo uczę i co u kogo działa.
Przez większość kariery skupiałem się na walkach (kumite) i startach turniejowych — to doświadczenie przekładam dziś na przygotowanie zawodników.
Zbudowałem to dojo dla ludzi, którzy szukają czegoś więcej niż siłownia. Karate Kyokushin daje siłę, ale też pokorę i charakter. I to dokładnie to chcę przekazywać.
Nie ma asystentów, nie ma rotacji instruktorów. Każdy trening — od pierwszej grupy dziecięcej po zaawansowane kumite — prowadzę osobiście. Wiem, kto u mnie ćwiczy, jakie ma cele i co u kogo działa.
Nie wynajmę Ci asystenta. Jeśli zapiszesz dziecko lub przyjdziesz sam — to ja będę Twoim trenerem.
Karate trenuję od dziecka. Walczyłem na Mistrzostwach Polski, Europy i Świata. Wiem, czego uczę.
Maksymalnie kilkunastu zawodników. Każdego widzę, każdego koryguję, nikt się nie chowa.
Kyokushin to najmocniejsza wersja karate. Uczę walki, postawy i charakteru — tak, żeby to działało poza dojo.
Czytam poziom każdego ucznia. 8-latek, 15-latek czy 45-latek — każdy dostaje trening dopasowany do siebie.
Czarny pas, który zdobywasz w moim dojo, ma realną wartość. Bez skrótów, bez ulg.
"Dziecko po roku trenowania ma w oczach coś, czego nie da żadna inna aktywność. Pewność, że dało radę."
Sensei Przemysław Kołton o pracy z dziećmi
"Dorosły, który przychodzi po pierwszy trening po 35-tce, dwa lata później jest innym człowiekiem. Sprawniejszym, mocniejszym, spokojniejszym."
Sensei Przemysław Kołton o grupie dorosłych
Pewność siebie, dyscyplina, koncentracja. Trening z naciskiem na rozwój motoryczny i bezpieczeństwo.
Zobacz programAlternatywa dla ekranu. Charakter, kondycja, przynależność do silnej grupy rówieśniczej.
Zobacz programSprawność, redukcja stresu, realna samoobrona. Trening, do którego wracasz, bo działa.
Zobacz program"Syn ma 8 lat i po roku w Hardy Dojo jest innym dzieckiem. Pewny siebie, zdyscyplinowany, ma cel. Sensei naprawdę go widzi."Annamama Kuby, Busko-Zdrój
"Zacząłem po 35-tce. Myślałem, że jest za późno. Po roku zdałem pierwszy egzamin, schudłem 12 kg i nauczyłem się walczyć."Marcinuczeń grupy dorosłych
"Trenuję od 4 lat. Atmosfera w grupie, podejście Sensei i poziom treningów — niezrównane w okolicy."Tomekzawodnik kadry juniorów
Tak. Zajęcia prowadzę w odpowiednim tempie, dobieram obciążenie do poziomu i wieku. Dzieci nie biorą udziału w pełnokontaktowym kumite — pracują z tarczami, na technice i kondycji.
Najmłodsze grupy startują od 5. roku życia. Mam grupy dziecięce, młodzieżowe i dorosłe — niezależnie od wieku znajdziemy odpowiednie miejsce.
Nie. Karate buduje kondycję. Wystarczy chęć i pierwszy trening — resztę zrobi system i regularność.
Tak, większość uczniów grupy dorosłej zaczęła po trzydziestce. Karate Kyokushin świetnie nadaje się dla osób pracujących umysłowo.